Wywiad ze Sklep-Presto.pl

Naszym rozmówcą jest Pan Dominik Szastak, właściciel sklepu Presto. 
Proszę przedstawić historię powstania sklepu internetowego Presto. Skąd wziął się pomysł na handel w Internecie, jakim budżetem dysponowaliście na start?
Jako właściciel sam dużo kupowałem i sprzedawałem w Internecie na portalach aukcyjnych; w końcówce lat dziewięćdziesiątych. Zauważyłem, że drzemie tam potencjał i rozwinąłem pomysł. Same aukcje z czasem stały się niewystarczające, a formuła sklepu internetowego dawała niesamowite możliwości. To był czas kiedy zakupy w sieci nie były tak bardzo powszechne, w każdym razie nie w Polsce i zaangażowanie w ten temat dawało dużą satysfakcję i poczucie odkrywania zupełnie nowej rzeczywistości.
Sprawnie przeskoczyliśmy z handlu na aukcjach do e-commerce’u. Na początek w prostym modelu, ale bardzo szybko się okazało, że profesjonalne podejście – długoterminowo – bardzo się opłaca. Dysponowaliśmy budżetem rzędu dziesięciu tysięcy złotych i musieliśmy mocno wybierać w co inwestujemy. A problemów na początku była masa…
- Dlaczego zdecydowaliście się na sprzedaż sprzętu sportowego i turystycznego? Było to wynikiem zainteresowań czy kalkulacji?
Każdy chce robić to co lubi. Moje zainteresowania to informatyka, fotografia i sport. Początkowo firma sprzedawała sprzęt fotograficzny i komputerowy, jednak w 2005 roku postanowiliśmy wprowadzić sprzęt sportowy.
Trudniej się go sprzedawało, ale rynek i ceny były bardziej stabilne. Rynek elektroniczny reaguje na zmiany kursu dolara czy też euro i ciężko było nam wtedy planować. Zwłaszcza z niewielkim budżetem. W 2006 roku postawiliśmy na sport i turystykę i patrząc z dzisiejszego punktu widzenia – to był świetny wybór. Można rzec, że dwie rzeczy zdefiniowały nam branżę. Rynek, który dał bodziec negatywny i zainteresowania, które dały mi możliwość sprzedawania tego na czym się znam.
- Obecnie posiadacie ponad 7000 produktów w ofercie i zatrudniacie kilku pracowników. Jak osiągnąć sukces w handlu internetowym?
Ciężką pracą i wytrwałością. Czy to jest sukces? Na pewno w jakimś sensie sukcesem jest nasza pozycja na rynku. Jak to osiągnąć? My nie odkrywaliśmy Ameryki. Produkt i obsługa klienta. Wydaje mi się, że to dla każdego handlowca powinno być oczywiste. Jeżeli konsekwentnie naciskasz na jakość oferty oraz obsługę klienta – po paru latach okazuje się, że w każdej dziedzinie masz najlepszych ludzi do zamówień i obsługi klienta. W tej chwili na sukces presto pracuje kilkadziesiąt osób i w każdej dziedzinie są to najlepsi ludzie na rynku.
- Sklep sportowy Presto działa od roku 2004. Jakie istotne zmiany na rynku e-commerce zdążyliście zaobserwować w ciągu ostatnich lat?
Tak jak sklepy są coraz lepsze, tak klienci są coraz dojrzalsi. Znają swoje prawa i potrafią je egzekwować, ale znają też specyfikę zakupów w Internecie i potrafią wiele zrozumieć. Wymagają bardzo dobrej obsługi. Czasem konsument jest dla nas partnerem bardziej profesjonalnym, niż niejeden kontrahent biznesowy.
Druga rzeczą uderzającą jest to, że Polacy nie kupują już tanich rzeczy. Jesteśmy oszczędni, ostrożni, ale wyzbyliśmy się już tandety. Dlatego coraz więcej produktów w sklepie mamy z górnej półki, a w zasadzie zupełnie wyeliminowaliśmy najtańszy segment.
Zmieniają się także grupy wiekowe dominujące w sklepie. Dawniej zakupy w sieci były domeną ludzi młodych. W tej chwili średnia wieku zdecydowanie się podniosła.
Komfort zakupów dzięki tanim przesyłkom kurierskim oraz możliwościom płatności online – zwiększył się wielokrotnie. Paczkomaty zrewolucjonizowały rynek. W naszym wypadku ponad 50% asortymentu możemy wysłać na Paczkomaty - są one trendy i tanie, co nam ułatwia wysyłkę za ich pomocą.
- W czasie swojej działalności zdobyliście kilka nagród i wyróżnień, w tym Certyfikat Rzetelności oraz tytuł „Zaufanej strony”. Jak dbacie o satysfakcję klientów?
Chyba najbardziej nas cieszy zajęcie pierwszego miejsca w rankingu Money.pl i Wprost w zeszłym roku. To jest ranking najpopularniejszych i największych sklepów w Internecie. Ranking robiony pod kątem użyteczności, estetyki i bezpieczeństwa. Takie całościowe podsumowanie i zajęcie pierwszego miejsca w takim rankingu – dodaje skrzydeł.
Idąc za ciosem rozwijamy najważniejsze elementy naszego sklepu. W tej chwili priorytetem jest bezpieczeństwo. Dlatego Sklep PRESTO jako jeden z pierwszych sklepów w Polsce będzie certyfikowany przez znak jakości Trusted Shops. Rozszerza to gwarancje Klienta w sklepie i daje mu możliwość ubezpieczania przesyłek. Krótko: wydatnie zwiększa bezpieczeństwo.
- Oferujecie klientom odbiór paczek poprzez Paczkomaty 24/7. Co skłoniło Was do integracji z tą usługą?
Paczkomaty z naszego punktu widzenia to parę rzeczy. Na pewno rozszerzenie oferty. To jest po prosu bardzo wygodna dla Klienta forma wysyłki. Możliwość odbioru paczki 24 godziny na dobę i bezproblemowa obsługa. No i cena. Trudno nie brać pod uwagę takich możliwości. Poza tym, podoba nam się pozytywna kreacja wizerunkowa związana z Paczkomatami. Póki co współpraca układa nam się świetnie.
- Posiadacie, oprócz sklepu internetowego, punkt stacjonarny w okolicach Krakowa. Jak istotną rolę odgrywa on w ogólnej sprzedaży?
Po pierwsze, jest wyznacznikiem zaufania dla klientów z Polski południowej, którzy nie są skłonni do zakupów wysyłkowych. W dalszym ciągu pewna grupa klientów lubi po prostu odebrać zakupy w sklepie.
Niewątpliwym minusem placówki stacjonarnej jest nieco mniejszy asortyment. Oczywiście zamówić do sklepu można wszystko, natomiast my towar mamy rozlokowany w kilku miejscach (magazynach) i w samym sklepie stacjonarnym – siłą rzeczy – ilość towaru jest ograniczona.
- W jaki sposób promujecie sklep i swoją ofertę? Czy próbowaliście reklamy poza Internetem?
Reklamę poza Internetem stosujemy jeśli chodzi o sklep stacjonarny. Reklama lokalna klasycznymi środkami reklamowymi sprawdza nam się jako tako.
Jeśli chodzi o markę i sklep internetowy – nie stosujemy reklamy zewnętrznej. Oczywiście od czasu do czasu próbujemy kampanii na zewnątrz, ale z naszego punktu widzenia jej efektywność pozostawia wiele do życzenia. Poza tym jest mało mierzalna. W Internecie robimy mniejsze i większe akcje marketingowe i konkursy i dokładnie wszystko mierzymy. Poza tym komunikacja z klientem jest błyskawiczna.
- Jak oceniacie rosnące znaczenie mediów społecznościowych w sprzedaży internetowej?
Dynamika wzrostu popularności mediów społecznościowych wskazuje na to, że jest to jeszcze sektor niedojrzały. Co nie oznacza, że go bagatelizujemy. Staramy się wykorzystywać media społecznościowe do komunikacji z klientami, trochę mniej do reklamy, a najmniej do sprzedaży. Gdzieś tam z tyłu głowy mamy świadomość, że miejsce spotkanie społeczności to nie musi być koniecznie miejsce w którym my sprzedajemy. To trochę tak jakby Pan poszedł na piwo do baru, a ja bym wszedł za Panem i “wciskał” Panu namiot do kupienia.
- Co i dlaczego najbardziej uprzykrza w Polsce życie właścicielom sklepów internetowych?
Brak jasnych przepisów dotyczących sprzedaży w sieci, np ustawa o Vat zabrania przyjmować zwrotów, ustawa o handlu elektronicznym nakazuje przyjmować zwroty. Takie absurdy, mniejsze i większe, na każdym kroku to duże niewygody. Ta nasza prawna rzeczywistość w Polsce uprzykrza nam wszystkim życie. Nie tylko w Internecie.
Poza tym Polska zrobiła się już na tyle dojrzałym rynkiem e-commerce’u, że nie potrafię wskazać jakiś wyjątkowo uprzykrzających rzeczy. Generalnie jesteśmy zadowoleni.
- Jakie macie plany na nadchodzący gorący okres świątecznych zakupów oraz cały przyszły rok?
Tej zimy w każdej kategorii wydatnie zwiększamy ofertę. Trochę nas to nawet przeraża, ale jestem przekonany, że nasi klienci to docenią. Oczywiście planujemy ekstra promocje. Ostatni kwartał roku to dla wszystkich – zarówno sklepów jak i konsumentów – okres wyjątkowy pod wieloma względami. Wyjątkowe też będą nasze promocje.
- Czego można życzyć wszystkim sprzedającym i kupującym w Internecie?
Sprzedającym – klientów, kupującym – szybkich realizacji zamówień.
- Dziękujemy za rozmowę i życzymy samych sukcesów.


Kategorie: Sklepy internetowe, Wywiady





Cool sites…
[...]we came across a fantastic site that you might enjoy. Take a look if you want[...]……
Read was interesting, stay in touch……
[...]please visit the sites we follow, including this one, as it represents our picks from the web[...]……
01.02.2012. Tak pieknie to nie jest. Wstawiam opinię negatywną, gdyż patrząc na te wspaniałe działania, aż nie chce mi się wierzyć, że dokonałem zakupu w sklepie Presto. pl. Z przedstawionej -pięknej oferty sklepu chciałem kupić nowy (nie używany) sprzęt orbitrek magnetyczny Eagle SG-911E Saahire cena 569 zł zamówienie nr 200555. Pieniądze przelałem na konto sklepu i czekałem kilka dni na dostawę. Kurier przekazał przesyłkę, podpisałem jej odbiór i po pewnym czasie zacząłem otwierać karton. W środku zobaczyłem urządzenie nie zabezpieczone oryginalnie , było poprzekładane połamanym styropianem, elementy łączące (śruby nakrętki) porozsypywane w całym kartonie (widoczne ślady przykręcania/odkręcania śrub łączących poszczególne elementy) . Elementy urządzenia pozawijane w folię z rolki, a jedna część wyglądała na zawiniętą oryginalnie, w specjalny worek, to kierownica z elementami do pomiaru pulsu. Części podstawy zarysowane (przetarcia), brak podstawy do stup (szt 2). Całość zakurzona, wygląda jak z wystawki. Zgłosiłem reklamacje telefonicznie ale co z tego ……… rozczarowanie…….
Cyt.”Otrzymałam Pańskie zgłoszenie. Oferujemy w sprzedaży wyłącznie produkty nowe. Jeśli otrzymał Pan produkt noszący ślady użytkowania – stało się tak bez naszej wiedzy. Bardzo proszę – jeśli to możliwe – o wykonanie i przesłanie w mailu zwrotnym zdjęć uszkodzeń. Znacznie ułatwi to i przyspieszy rozpatrzenie reklamacji”. Pozostaje mi tylko zgłosić sprawę na policji tzw. oszustwo.
Kupiłem w sklepie Presto Orbitrek BE7200-BodySculpture. Niestety po raz drugi w czasie gwarancji popsuł się. I tu zaczynają się kłopoty. Zgłoszenie zostało przyjęte 18 stycznia bieżącego roku. Dzisiaj 2 marca sprzęt jest w serwisie. Został zabrany ode mnie po 5 (słownie: pięciu) tygodniach od momentu zgłoszenia eklamacji. W regulaminie sklepu jest punkt cytuję „…serwis naprawia lub wymienia urządzenie w terminie do dwóch tygodni”. Kiedy zwróciłem się do sklepu o wymianę sprzętu na nowy, bo nie został naprawiony w określonym czasie, otrzymałem odpowiedź, że nie mogę zwrócić sprzętu ponieważ był używany. Rozumiem, że to taki żart, ale czy wypada żartować w tej sytuacji. Zapłaciłem za ten sprzęt i jest moją własnością. W tej chwili jest przetrzymywany przez serwis sklepu Presto. Firma? jak widać nie ma zamiaru się wywiązać ze swoich powinności. Informuję,że na produkt który kupiłem jest gwarancja „door to door” tylko co z tego. Może właściciel tak dobrej firmy mógłby zainteresować się tą sprawą.
Websites worth visiting…
[...]here are some links to sites that we link to because we think they are worth visiting[...]……
Online Article……
[...]The information mentioned in the article are some of the best available [...]……
Awesome website…
[...]the time to read or visit the content or sites we have linked to below the[...]……